ThiDoIn czyli Things to do in a po naszemu co można robić w jakimś miejscu. Taki zamysł kiedyś, gdzieś… W przyszłości będzie to bardziej zrozumiałe (przejście na dujęzyczność bloga). Obecnie to wciąż dla mnie szablon kombajn. Niestety mam mnóstwo pracy przy przenosinach ze starych śmieci na nowe tereny. A czasu już nie tak dużo a i z energią różnie. Niemniej zachęcam gorąco do eksploracji (na chwilę obecną małej). Znajdziesz tu moje wrażenia ale nie tylko bo wraz z rozwojem bloga rozwijam też tematykę. Kto wie co przyniesie przyszłość.

Małe i duże podróże. Co Wam dają? Nie wiem. Co mi dają? Wiedzę czyli zrozumienie swojego kraju i zrozumienie innych narodów. I coraz większą wiarę w to, że poprzez podróże, poprzez zwiedzanie obcujemy z pięknem dzieł człowieka. A to prowadzi do takiej myśli końcowej, że jest to dobry sposób na promocję pokoju. Bo kto chciałby zwiedzać zgliszcza?

Ważne pytania

Dlaczego blog podróżniczy? Dlaczego taka nazwa (ThiDoIn)? Na te i inne pytania odpowiadam na moim portfolio i w tym miejscu.