Elite Dangerous Eksploracja – poziom ekspercki. To zbiór informacji uzupełniających poradnik do eksploracji w Elite Dangerous oraz informacji wstępnych o eksploracji.

Niedługo dobiję do łącznej sumy 3000 systemów gwiezdnych gdzie byłem ich odkrywcą, pierwszą osobą która tam wleciała i dostarczyła informacje o nich do jakiejś ludzkiej placówki. Liczby planet nie liczę. Liczba systemów odwiedzonych przeze mnie jest o wiele większa (ale tam byłem już drugi lub tysięczny). Odwiedziłem środek drogi mlecznej, byłem w koloniach, w wielu nebulach dookoła układu Sol. Zarobiłem 400.000.000. Mam wrażenie, że co miało się stać, czym miała mnie zaskoczyć gra to już to przeżyłem. Dosłownie. Nie wiem co wprowadzą nowego, jakie nowe zagrożenia będą kiedyś na nas czekały ale na chwilę obecną zdobyłem duże doświadczenie (i nie chodzi o rangę Elite w eksploracji) w osiąganiu różnych celów.

Elite Dangerous Eksploracja

Elite Dangerous Eksploracja – poziom ekspercki

Moje zbiorcze spostrzeżenia co do eksploracji w Elite Dangerous zbiorę w kilka istotnych podpunktów.

Elite Dangerous Eksploracja – filtrowanie

Naucz się koniecznie już na początku gry filtrowania rodzaju gwiazd na mapie galaktyki (oraz ich wykorzystywania do planowania trasy – o tym więcej napiszę już za chwilę). Jeżeli ustawisz tylko np. czarne dziury i jakąś znajdziesz na mapie (reszta gwiazd z ich nazwami zniknie, zostaną tylko czarne dziury) to gra postara się zaplanować drogę do niej tylko z użyciem pośrednich punktów skoku w której są czarne dziury. Często się nie da (za mało po drodze) więc robisz oznacz czarna dziurę , z powrotem odznaczasz pozostałe rodzaje gwiazd i układasz drogę z ich użyciem. Przynajmniej do jednej czarnej dziury dotrzesz. Możesz spędzić więcej czasu i wyszukać więcej interesujących gwiazd. Zaznacz każdą. Później zaznacz pozostałe gwiazdy (szczególnie te na których możesz tankować) i lecisz od zaznaczonego punktu do zaznaczonego punktu. Ja często sobie ustawiam jakieś punkty pośrednie w drodze do np. nebuli. Na przykład ultra rzadkie gwiazdy Wolf-Rayet.

Elite Dangerous Eksploracja - Wolf Rayet
Elite Dangerous Eksploracja - filtrowanie

Koniecznie zaznacz w liście rodzajów gwiazd opcję ich wykorzystania w planowaniu podróży. Mam wrażenie, że bez zaznaczenia tej opcji system pomija czarne dziury i gwiazdy neutronowe. Jak zaznaczysz każdy rodzaj gwiazd i zaznaczysz tę opcję to okaże się, że dość często zaczniesz spotykać rzadkie, ciekawe gwiazdy.

Gracze często czytają poradniki mówiące by w filtrze zaznaczyć tylko gwiazdy
KGB-FOAM czyli gwiazdy na których można tankować. To są bardzo licznie występujące gwiazdy w kosmosie więc gracze mają wrażenie, że latają ciągle w gęstym środowisku. Zapominają o tej opcji. Okazuje się, że ciekawe rzeczy można znaleźć w miejscach gdzie KGB-FOAM jest w 100% odkryte. Zaznacz tylko np. czarne dziury czy proto gwiazdy i nagle masz w nebuli nieodkryty system. To nie zawsze działa. W małych nebulach często dosłownie jest wszystko odkryte, ale dość często w większych nebulach znajdywałem w samym ich środku nieodkryty system.

Latanie po czarnych dziurach i gwiazdach neutronowych jest dochodowe. Za same ich odkrycie dostajesz 60.000 kredytów. 100 skoków to 6 milionów. Mankament to oczywiście tankowanie (na czarnej dziurze nie zatankujesz, ona zabija). Tankowanie to bardzo ważna rzecz dlatego o niej napisze w samodzielnym podpunkcie.

Elite Dangerous Eksploracja – tankowanie

Na forach trwa dyskusja czy duży fuel scoop (drogi ale szybciej tankujesz) czy gorszy ale dokupić fuel tanki (dodatkowe pojemniki na paliwo). To jest źle postawione pytanie a w zasadzie niewłaściwe podejście do tematu. Powinieneś rozważyć te kwestie oddzielnie. Ja fuel scoop mam średniej jakości (i nie chodzi o kasę a obciążenie statku) za to na inne pytanie czy mieć i jeżeli tak to ile fuel tanków to po tak wielu skokach powiem krótko: maksymalnie dużo. Wiem, że skok będzie trochę krótszy (paliwo waży swoje, to trochę jak obciążenie statku towarem do handlowania) ale w masie działania jest to mniej meczące.

Staram się mieć możliwość wykonania około 10 skoków na 60 lś i dopiero tankować (ASP Explorer). Mówię około bo tankuję na gwieździe, która po wstępnym skanie wykaże 20-40 ciał niebieskich (jeżeli się nie da to na mniejszej ilości). Tankowanie to czas. Duże zbiorniki to większe tankowanie. W trakcie tankowania skanuję układ.

W mojej ocenie w innych wariantach (małe zbiorniki oraz szybki fuel scoop lub duże zbiorniki oraz mały fuel scoop) to strata czasu (albo za szybko zatankujesz albo za wolno, same odbicie od gwiazdy po tankowaniu zabiera czas). Możesz odnieść wrażenie, że podkręciłem mój schemat działania w eksploracji jakbym brał udział w jakimś wyścigu ale tu bardziej chodzi o wyskalowanie wydajności i przyjemności (bo jak już wielokrotnie wcześniej wspominałem – eksploracja potrafi być bardzo męcząca).

Elite Dangerous Eksploracja – długość skoku

Każdy zaczyna z jakimś minimum ale stawia sobie cel do osiągnięcia. Na forach często pojawiają się opinie wraz z przykładowymi schematami budowy statków, że skok może wynieść 30 albo że musi wynieść 60-70 lat świetlnych. Że anakonda to konieczność albo że nie. Nie jest wyjaśniony sens, potrzeba danej długości skoków.

Skok musi być długi nie dla dotarcia do celu lecz dla powrotu. Jeżeli masz 1000 skoków do celu to masz kolejny 1000 do powrotu. Jest kilku zapaleńców co mogą sobie pozwolić na krótki skok w eksploracji (ogromny majątek, duże zdobycze na koncie) ale ja kieruję swoje spostrzeżenia do osób szukających też w eksploracji zarobku.

Im szybciej wrócisz tym szybciej zainkasujesz pieniądze, tym większe prawdopodobieństwo, że będziesz pierwszy, który sprzeda informacje o układzie czy planecie a przez to zarobisz więcej pieniędzy. Ja na większą wycieczkę pozwoliłem sobie jak miałem FSD na 5 poziomie upgrade u inżyniera. Lot do centrum galaktyki zaplanowałem tuż po dostaniu Guardian FSD module. Loty w daleki kosmos to ogromne ilości skoków. Tu się odczuwa czy lecisz 30 czy 60 lat świetlnych na skok. Jedyny moment gdzie latasz ekonomicznie (czyli od najbliższej gwiazdy do najbliższej gwiazdy) to eksploracja w nebulach (poszukiwanie nieodkrytego układu gwiezdnego). Oczywiście, możesz latać od gwiazdy gwiazdy w innych miejscach ale przynajmniej ja już dałem sobie spokój w tak dokładnym lataniu w nieciekawych miejscach). Ale by tam dotrzeć w sensownym czasie musisz mieć długi skok. Zresztą same przejście przez odkrytą przestrzeń zajmuje czas.

Ze względu na to co pisałem o tankowaniu to nie zabieram ze sobą repair limpetów (czyli jak się statek zepsuje to po mnie) bo nie mam na nie miejsca. Ale w mojej karierze odkrywcy w Elite Dangerous nie miałem ani jednej sytuacji gdzie potrzebowałem naprawy (mówię o krytycznych uszkodzeniach statku). Po prostu trzeba zwrócić uwagę na kilka rzeczy.

Elite Dangerous Eksploracja – zniszczenie statku

Zniszczenie statku a tym samym utrata wszelkich danych uzyskanych w eksploracji to katastrofa. Czasami to po prostu wyrzucenie do śmietnika kilku dni czy tygodni gry. Śmierć to też odrodzenie. Odrodzenie często bardzo daleko o miejsca śmierci. Jest to proste do uniknięcia albo przetrwania wystarczy tylko mieć na uwadze że:

Czarna dziura jest fajna ale zabija. Wlatujesz i szybko odbijasz i uciekasz. Nie baw się w zbliżanie i robienie fotek. Czarną dziurę sobie pozwiedzasz jak już będziesz w jakimś porcie (a najlepiej jak wrócisz do początkowej przestrzeni czyli okolice miejsca odrodzenia).

Gwiazda neutronowa. To samo co wyżej z dodatkiem: te pięknie wyglądające strumienie neutronów mają dość daleki zasięg. Smażą podzespoły statku szybciutko. Odbijanie jest inne niż w przypadku czarnej dziury (tam gdzie bądź ale jak najdalej). W przypadku gwiazd neutronowych gdzie bądź ale z pominięciem kierunku strumieni neutronów. Ja raz za szybko chciałem ustawić punkt skoku i musnął mnie strumień. Jeden moduł dostał -30%, inne mniej. Było nieciekawie przez moment.

Skoki z użyciem gwiazd neutronowych – daruj sobie. Są niebezpieczne. Musisz mieć co najmniej 2 repair limpety (bo jeden może się zepsuć), statek po każdym skoku niszczeje a jak się nie uda wykonać manewru to przypali Ciebie niesamowicie. Mając długi skok podstawowy i tak szybko osiągniesz cel a statek będzie w 100% sprawny. Jedyną dla mnie sytuacją (jak już opanujesz skakanie z gwiazd neutronowych) to szybki przelot do odległego portu (np do kolonii) by dopiero tam zacząć eksplorację. Wracanie z użyciem gwiazd neutronowych mając na pokładzie informacje o kilkuset odkrytych systemów to dla mnie niepotrzebne ryzyko (przydaje się wspomniany wcześniej długi skok).

Tankowanie – już o tym pisałem. Jest to prosta czynność ale nadal grozi ugotowaniem statku. Zwracaj uwagę na temperaturę statku.

Odpalenie FSD – jak to zrobisz za szybko (kończąc tankowanie) to usmażysz statek. FSD powoduje wzrost temperatury statku. Tankowanie powoduje wzrost temperatury statku. Szybko z tego wyjdziesz ale te 2 % uszkodzeń modułów statku wejdzie. Zrobisz tak kilkadziesiąt razy i tracisz wszystko.

Lądowanie – nie ląduj. Są rożne planety, z różnym ciążeniem, są rożne statki zachowujące się rożnie (i dodatkowo modyfikowane jest to poprzez ich różną konfigurację). Lądowanie może zabić. Ponadto wszystko co możesz wykopać dla rozwoju wykopiesz w okolicach układów początkowych. Do czego się przydaje w takim przypadku łazik? No cóż. Na nic. Możesz zawisnąć nisko nad planetą. Wejść w kamerę zewnętrzną i tak poustawiać sobie widok, że też zrobisz fotkę jakbyś był na powierzchni planety.

Tarcza – nie słuchaj bzdur na forach. Tarcza musi być. Chociażby w trakcie wlatywania do stacji wystarczy, że coś Ciebie muśnie i giniesz. Jak masz tarczę to najwyżej tarcza padnie.

Wlecenie w układ z kilkoma gorącymi gwiazdami obok siebie. Czas na reakcję masz minimalny. Ale odbijaj nie między gwiazdami a nad lub pod. Raz tak wpadłem i mimo manewru unikowego 4% poszło. Uratowałem się tym, że byłem w zwinnym statku (ASP Explorer). Znając możliwości anakondy to pewnie zrobiłbym sobie postój i odpalił repair limpety (anakonda ma miejsce na wszystko). I lizałbym długo rany. To jest ciężki, wolno reagujący statek. W mojej ocenie – nie nadaje się do eksploracji (żałuję kasy wydanej na anakondę) ale szerzej napisze o niej oddzielnie.

Elite Dangerous Eksploracja – maksymalne przyspieszenie eksploracji

O nazwijmy to technikach skanowania napisałem już w poradniku do eksploracji w Elite Dangerous. Tutaj objaśnię tylko jak zmaksymalizować prędkość w rozeznaniu się czy warto czy nie warto poświęcić czas na dokonanie pełniejszego skanu.

Musisz zwrócić uwagę na wstępne informacje, które uzyskujesz w pierwszych sekundach po wleceniu do układu. I je przeanalizować pod kątem możliwości zarobku lub po prostu odkrycia resztek nieodkrytych planet lub systemów w miejscach dużej aktywności innych graczy.

Po wleceniu do układu pasywny skan (bez robienia aktywnego niepełnego skanu) od razu Tobie powie czy ktoś odkrył inne obiekty oprócz głównego słońca układu (czyli tego przy którym wleciałeś do systemu gwiezdnego). Wystarczy spojrzeć na skaner umieszczony pośrodku pulpitu sterowania statku.

Jak widać jest na nim tylko i wyłącznie widoczna główna gwiazda układu. Robiąc niepełny skan (czyli bez wejścia w pełne przeszukiwanie układu w poszukiwaniu planet z poziomu urządzenia) mogą się zdarzyć dwie rzeczy. Albo pozostaje obraz taki sam, co oznacza że w układzie jest tylko jeden obiekt czyli gwiazda albo pojawią się też i inne obiekty (najbliższe planety i/ lub pozostałe gwiazdy w układzie). By sprawdzić czy ktoś odkrył ten układ trzeba wejść w informacje o systemie. Wtedy przy nazwie gwiazdy głównej pokaże znacznik innego odkrywcy lub nie będzie znacznika co oznacza, że jeszcze nikt nie sprzedał informacji o tym układzie. Co by nie było masz pewność, że nikt nie odkrył innych obiektów w tym układzie. Dlaczego? To proste. Jeżeli wlatujesz do układu w którym są różne obiekty (planety/ słońca) i ktoś już je odkrył i sprzedał o nich informacje to na skanerze będziesz miał takie coś:

To jest bardzo ważna informacja. Oczywiście w takim przypadku możesz podjąć dwie decyzje: lecisz do innego układu gwiezdnego lub zostajesz i nadal wykonujesz pełne skany (za mniejsze pieniądze).

Często się okazuje, że gracze robią niepełne skany systemu – nie odkrywają go w 100%. To oznacza, że jest szansa by przy jakiejś planecie pojawił się Twój znacznik. Jak przyspieszyć sprawdzenie tej możliwości? Robiąc wstępny niepełny skan uzyskujesz informacje o liczbie obiektów w układzie. Załóżmy, że masz informacje o istnieniu 15 obiektów. Wchodzisz w informacje o układzie i tam widzisz od razu czy jest tam pokazanych te 15 obiektów. Jeżeli widzisz tylko słońce główne i np. 3 planety to wiesz, ze poprzednik zrobił niepełny skan. Wchodzisz w urządzenie i metodycznie wyszukujesz obiektów. Jak sprzedasz uzyskane informacje to na każdej odkrytej przez Ciebie planecie, przy której nie było wcześniej znacznika odkrywcy pojawi się znacznik czyli Twój nick. Dodam, że za każdą po raz pierwszy odkrytą planetę dostaniesz pełne wynagrodzenie. Za każdą odkrytą planetę, którą już ktoś odkrył dostaniesz oczywiście mniejszą ilość kredytów.

Mi w nebulach w których nie udało się znaleźć nieodkrytego systemu gwiezdnego często udawało się wcisnąć swój nick przy nieodkrytych planetach. Piszę o tym, że przecież w eksploracji są rożne cele do osiągnięcia.

Nie da się opisać krok po kroku co masz robić. Niemniej mam nadzieję, że informacje zawarte w moich artykułach zbudowały szkielet o który oprzesz swoje działania.


ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.