John Grisham to dosłownie gigant wśród pisarzy. Znamy go głównie z thrillerów prawniczych i kryminałów. A także z licznych ekranizacji jego książek. Dlaczego podkreśliłem w sumie jedną z najmniej znanych i niedocenianych jego pozycji? Bo mi się bardzo podobała? To oczywiście prawda. Zresztą przedstawiam na Thidoin tylko to co mi się podobało. Odpowiem trochę pokrętnie.

Uwielbiam jeździć do Wloch. Byłem tam wielokrotnie. Sądzę, ze już “rozumiem” klimat życia w tym kraju. Mam już w sobie na stałe “zaszczepioną” taką nieokreśloną wrażliwość, która jest jak filtr. Gdy coś czytam, gdy coś oglądam, gdy coś jem czy smakuję życie w innych dziedzinach gdziekolwiek i kiedykolwiek wiem od razu czy coś jest prawdziwie włoskie czy tylko imituje.

“Zawodowiec” Grishama jest bardzo włoski. Prawdziwie. Sprawiło mi wielką przyjemność obcowanie z klimatem, bohaterem, historią przedstawionymi w tej książce. Po paru miesiącach po powrocie z kolejnych wakacji we Włoszech. To jakby wyostrzyło moje zmysły. Wyostrzylo moje wspomnienia. Polecam każdemu a w szczegołności miłośnikom Włoch.